31562. moja miłość -Bernardyny

Historie zasłyszane, pamiętniki, legendy rodzinne. Z urwanych słów, z kilku strzępków opowieści, gdy się wsłuchasz wysnujesz obraz ich życia - zamglony, niewyraźny i jakiś taki bliski niezmiernie ...
* CO W DZIALE? - Opowiadania rodzinne, historie zasłyszane, fragmenty pamiętników, niepotwierdzone legendy, historie o duchach, historyjki o zwierzętach domowych, o pokojach, powozach, klombach kwiatowych w ogrodzie, figurkach itp. Wszystkie nawet drobne, beletrystyczne rodzinne zapisy z dawnych czasów. Opowiadania mogą mijać się z prawdą, być niesprawdzone, pisane stylem dowolnym.
* OPISY - Przy dłuższych opowiadaniach można na początku wprowadzić indeks osób, miejsc, lub wydarzeń.
* POMOC - Trudności proszę sygnalizować w dziale "Poradnia", na wszystkie odpowiemy, tworząc jednocześnie FAQ
* PISANIE - Bardzo prosimy umieszczać w tekście znaczniki do leksykonu, lub innych działów. np. znacznik [leks] odsyła do hasła w leksykonie. znacznik [leks=] prowadzi do hasła innego niż link (np. inna forma gramatyczna). Leksykon. Pozwoli to czytelnikom korzystać z szerzej informacji.

moja miłość -Bernardyny

Postprzez paplak » 12.03.2017

Zawsze moim marzeniem było mieć psa bernardyna . Z opowiadań rodzinnych widziałem że był taki pies w rodzinie niestety i styl mojego życia za młodu jak i sprawy finansowe nie pozwalały mi na posiadanie bernardyna z prawdziwego zdarzenia aż przyszedł w moim życiu taki moment że postanowiłem kupić suczkę z prawdziwej hodowli z rodowodem .Nadszedł koniec 1993 roku gdy wyszukałem w gazecie ogłoszenie o sprzedaży szczeniąt rasy bernardyn z hodowli o przydomku " z Kucykowa " ze Złotokłosu pod Warszawą . Suma 8 000 000 na tamte czasy to ok dwie miesięczne średnie pensje jednak przy pomocy finansowej mojej siostry stało się i w sylwestra 1993 roku przywiozłem do domu malutką niespełna dwumiesięczną sunię , wyglądała jak pluszowa maskotka i nazywała się HEXA z Kucykowa . I stało się - :ok radości w domu nie było końca . Sunia rosła jak na drożdżach a na spacerach była ulubienicą wszystkich spacerowiczów a w szczególności dzieci . Po dwóch latach wyrosła na piękną i potężną sunię . Początkowo chciałem mieć pieska tylko do przytulania ale za namową kolegi pojechałem wiosną 1995 roku na wystawę do Płocka ( nie wystawiałem jej tylko poprosiłem sędzinę o ocenę i okazało się że warto wystawiać HEXĘ .Na wystawie w Płocku poznałem właściciela pięknego bernardyna zwycięzcy rasy i okazało się iż jest to HADAR brat mojej HEXY . 2 lipca 1995 roku wybrałem się z HEXĄ już oficjalnie na wystawę krajową do Olsztyna .Przywieźliśmy z wystawy srebrny medal i stało się - złapałem bakcyla ( trwa do dziś ) . Z HEXĄ zjeździłem całą Polskę od Sopotu po Wrocław , Kraków , Poznań . Raz było lepiej , raz gorzej ale bakcyl trwał . Dwie wystawy szczególnie mi utkwiły w pamięci . Zapisałem HEXĘ na dwie wystawy , pierwsza krajowa we Włocławku a zaraz za tydzień międzynarodowa Sopot ( oceny są wystawach to doskonała , bardzo dobra , dobra , dostateczna , dyskwalifikacja i nie do oceny . Medale i tytuły można przyznawać tylko przy ocenie doskonałej ) I stało się - we Włocławku dostajemy ocenę dobrą i VI lokatę a za tydzień międzynarodowa w Sopocie . Miałem już zrezygnować i nie jechać ale szkoda mi się zrobiło opłaty za wystawę a co tam najwyżej przegramy i pojechałem . Ech radości nie było końca :lol: , pierwsze miejsce i złoty medal . cdn a w nim HEXA i jej dzieci. :papa
Paweł Dunajewski-Warszawa
paplak
Zaawansowany
Zaawansowany
Lokalizacja: Warszawa
Imię i nazwisko: Pawel Dunajewski

Powrót do Opowiadania



cron