32198. Bronisław Topolnicki 1914 w Klimkówce

Historie zasłyszane, pamiętniki, legendy rodzinne. Z urwanych słów, z kilku strzępków opowieści, gdy się wsłuchasz wysnujesz obraz ich życia - zamglony, niewyraźny i jakiś taki bliski niezmiernie ...
* CO W DZIALE? - Opowiadania rodzinne, historie zasłyszane, fragmenty pamiętników, niepotwierdzone legendy, historie o duchach, historyjki o zwierzętach domowych, o pokojach, powozach, klombach kwiatowych w ogrodzie, figurkach itp. Wszystkie nawet drobne, beletrystyczne rodzinne zapisy z dawnych czasów. Opowiadania mogą mijać się z prawdą, być niesprawdzone, pisane stylem dowolnym.
* OPISY - Przy dłuższych opowiadaniach można na początku wprowadzić indeks osób, miejsc, lub wydarzeń.
* POMOC - Trudności proszę sygnalizować w dziale "Poradnia", na wszystkie odpowiemy, tworząc jednocześnie FAQ
* PISANIE - Bardzo prosimy umieszczać w tekście znaczniki do leksykonu, lub innych działów. np. znacznik [leks] odsyła do hasła w leksykonie. znacznik [leks=] prowadzi do hasła innego niż link (np. inna forma gramatyczna). Leksykon. Pozwoli to czytelnikom korzystać z szerzej informacji.

Bronisław Topolnicki 1914 w Klimkówce

Postprzez Genealogia Polakow » 21.09.2017

Urywek opowiadań ks. Kazimierza Waisa "Wspomnienia z pierwszego roku wojny światowej". Klimkówka k. Rymanowa, listopad 1914, działania Moskali.
Bronisław Topolnicki najpierw przebywał we dworze Ostaszewskich w Klimkówce, jak wynika był uciekinierem, ale po najściu 2 Moskali został ranny szablą w głowę i schronił się w domu ks. Waisa.

Zanim jednak proboszcza odprowadzono na plebanię, przyszedł do mego domu jakiś jegomość z zawiązaną głową. Był to p. Bronisław Topolnicki, ów "stary pan", ,o którym wczoraj mówili chłopcy, a którego pijany kozak ciął szablą w czoło. Spędziwszy po otrzymanem cięciu noc u jednego z służących dworskich, przybył rano do mnie z prośbą, bym go przyjął na jakiś czas do swego domu, który mu się wydawał bezpieczniejszym od dworu. Jakoż zabawił u mnie przez sześć blisko tygodni. Z początku tak był biedak wystraszony, że .się krył lub kazał kryć na widok pierwszego lepszego żołnierza rosyjskiego

(...)

Grudzień rozpoczął się łuną nad Iwoniczem, gdzie spłonęły gumna dworskie i kilka domów wieśniaków. Drugiego grudnia przybyło do wsi mnóstwo wozów trenowych, które jednak w przeważnej części wyjechały dnia następnego. Za to po południu tegoż dnia zalał niespodzianie całą niemal wieś 49 pułk artylerji sybirskiej. Jakiś brutalny kwatermistrz zmusił mnie gwałtem do oddania oficerom całego pomieszkania z kuchnią; zostawiono mi tylko sypialnię, do której schronił się także p. Topolnicki. Stanęło tedy u mnie kwaterą siedmiu oficerów, między którymi był jeden pułkownik i jeden podpułkownik. W pokojach porozkładano kufry i wąskie łóżka. Kuchnia była tak przepełniona "die6szczykami", że dla nas gotowano u siostry. Przed domem stało w ogrodzie sześć wozów: dwa z rzeczami oficerów, a cztery z amunicją
Avatar użytkownika
Genealogia Polakow
Kreator Forum
Kreator Forum
Lokalizacja: Kraków
Medale: 1
Uzyskanie dokumentów (1)
Imię i nazwisko: Biuro Poszukiwan GP

Powrót do Opowiadania