166. Sołtan Michał

Bardzo proszę:
Jest to dział encyklopedyczny - więc NIE PROWADZIMY TU ROZMOW, NIE SZUKAMY PRZODKOW, INFORMACJI, KONTAKTOW - tu gromadzimy informacje, piszemy encyklopedycznie, ogólnie, bezosobowo. Każdy kto będzie zainteresowany umieszczoną przez Ciebie notą, sam widzi że interesujesz się rodziną, osobą, na pewno więc dopisze jeśli coś wie, lub się skontaktuje z Tobą. Jeśli chcesz poinformować że "szukasz..." napisz to w dziale ogłoszeń!

Jak pisać tutaj? - reguły, porady

Sołtan Michał

Postprzez Marcin » 29.01.2008

Zapewne Michał Sołtan (drzewo rodowe), syn Adama (oficera napoleońskiego i pułkownika wojsk polskich, uczestnika powstania 1831r.i emigranta) i Idalii z Pociejów obożnianki W. Ks.Lit., wnuk Stanisława ( marszałka nadw. w.Ks.Lit., prezesa Rządu tymczasowego na Litwie 1812 r )
Urodził się w 1830 r.w Zdzięciole, dobrach swego dziada, i po emigracji ojca w 1831 r. pozostał, wraz z braćmi Aleksandrem i Adamem, na wychowaniu dziada.
W 1833r. wyszedł rozkaz by dostawić Aleksandra Adama i Michała Sołtanów, jako synów officera-powstańca i emigranta, do Moskwy, dla wychowania w moskiewskim korpusie kadetów. Dziad ich marszałek Sołtan, długo się opierał, nie pomogły żadne starania i w czerwcu 1835 r. został wydany nowy, tym razem imienny rozkaz, żeby Aleksandra (12 lat), Adama (11 lat), i Michała ((5 lat) dostawić do Moskwy. Tam Michał Sołtan, jako 5 letnie dziecko, został umieszczony w dziecięcym (dietskij) oddziale korpusu kadetów, pod nadzorem kobiecym i wkrótce zaczol zapominać języka ojczystego. Na dworze cesarskim wszakże, gdzie brany był, jako pachole, na zabawy, jedna z ochmistrzyń cesarskich, zdaje się ks. Wołkońska, znając rodzinę Sołtanów, przypominała małemu Mikołajowi że nie powinien zapominać o języku i o tradycjach narodu i rodziny.
Te upomnienia, a zapewne bardziej jeszcze głos krwi, osiągnęły zamierzony skutek i zachowały polskie serce w chłopaku.
Gdy skoczył korpus kadetów i został oficerem, zaczął brać lekcje języka polskiego i kształcił się w historii i literaturze polskiej, tak, że mógł zacząć pisywać artykuły do pism polskich perjodycznuch. Gdy się skończył czas obowiązkowej służby wojskowej, podał się do dymisji, brał udział w naradach przedpowstaniowych, a w 1863 r. wstąpił w szeregi powstańców. Za działalność swoją został aresztowany i zesłany na Sybir do ciężkich robót, gdzie przebywał, zdaje się, około 8 lat, później ułaskawiony, mieszkał częścią w Krakowie, częścią w Bilczu, gub. wołyńskiej, dobrach swojej żony Cecylii z Młyńskich, córki Józefa, marszałka gubernialnego wołyńskiego. Dzieci nie miał, umarł w Krakowie w 1893 r..
Szczegóły zawdzięczamy p. Władysławowi Sołtanowi z Pryzmy


[Pamiętniki Jakóba Gieysztora z lat 1857-1865; Biblioteka Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy; pisownia oryginalna]
"Ateista - to ktoś wierzący w brak wiary, i twierdzący że wierzenie jest bez sensu"
Avatar użytkownika
Marcin
Administrator
Administrator
Lokalizacja: Kraków
Medale: 1
Pomoc techniczna (1)
Imię i nazwisko: Marcin Niewalda

Re: Sołtan Michał

Postprzez Marcin » 11.08.2008

"Ateista - to ktoś wierzący w brak wiary, i twierdzący że wierzenie jest bez sensu"
Avatar użytkownika
Marcin
Administrator
Administrator
Lokalizacja: Kraków
Medale: 1
Pomoc techniczna (1)
Imię i nazwisko: Marcin Niewalda

Re: Sołtan Michał

Postprzez jerzy » 27.08.2011

Gazeta Warszawska nr.308 1857 r, Wilno.
W dniu 11 sierpnia, 11 wsześnia i 11 października, odbyły się zwyczajne posiedzenia Wileńskiej Archeologicznej Komissyi, pierwsze pod przewodnictwem X. Prałata Mamerta Herburta, drugie Vice Prezesa Michała Balińskiego, a trzecie samego Prezesa, Hr. Eustachego Tyszkiewicza. Nakoniec, na wniosek Rzeczywistego Członka J. I. Kraszewskiego i naukowego Sekretarza M. Krupowicza, obrani zostali na honorowych Członków: Członek Rządzącego Senatu w Warszawie Franciszek Skibicki i Hrabia Michał Sołtan. Czł.A.Kirkor złożył w darze dla biblioteki Muzaum: sporządzony jego staraniem przez młodego uczonego, P. Kalinowskiego, katalog rękopismów znajdujących się w CESARSKIEJ Publicznej Bibliotece; kopię Aktu Unii Lubelskiej i obszernego rękopismu, zawierającego opisanie granic Litwy i Korony, za panowania Zygmunta Augusta. P.Emil Umiastowski. przesłał w darze rzadki dziś bardzo dukat Wacława Księcia Płockiego z roku 1331. Hrabia Michał Sołtan dwie rzadkości bibliograficzne: Herby Rycerstwa Polskiego, Paprockiego, i Hieronima Spiczyńskiego O ziołach w w drugiem wydaniu.
(Fragmenty)
http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/
Avatar użytkownika
jerzy
Kreator Forum
Kreator Forum
Medale: 2
Twórca indeksów (2)

Odp: Sołtan Michał

Postprzez jerzy » 09.07.2012

Z minionych chwil.
(Zdarzenie prawdziwe)
Po dżdżystych i zimnych dniach walki budzącej się do życia wiosny z obumierającą zimą, nadbiegł młodzieńczy maj, pełen woni, rozśpiewania i ciepła. Słonko złote wyjrzało w obramowaniu białych baranków obłocznych, spadło skrzącymi promieniami na ziemię Zbudziło się wszystko i wyszło z zimowego spowicia na świat Boży. Zrobiło się ciepło. Więc stary weteran z doby ostatniej walki ruszył z białych ścian dworu., by otrząść pleśń zimową i ogrzać swoje stare członki na ławeczce w parku do słońca. Ciężko mu było, bo na starość odjęło mu władzę w lewej nodze i ręce ale jakoś przysztykutał do ławeczki. Było to w roku 1908 w Stoli nie, miasteczku w guberni Mińskiej na Litwie. Siedzi i duma, jak to było w r. 1865-hej-co to się przeżyło… Serce młode mimo wieku, wąs zawiesisty, twarz czerstwa, a z jej wyrazu wyczytać można, że gdyby tak dziś zawołali… to… ale, nic z tego, wszak nie włada ręką. Siedzi szlachecki wiarus i duma. W tem patrzy, a ode wsi bramą wchodzi do parku dziwna postać! Chłopska na niej sukmana, wzrost ogromny, siwa broda do pasa. Chłop leciwy, a jednak z postawy wyprostowanej i ruchów sprężystych z daleka w nim poznać bywalca wojaka.
Starzec … także go słonko wywabiło do parku dworskiego, który stał zawsze gościnnie dla każdego otworem. Zbliżył się do ławeczki, nie widząc pana dworu. Nagle spojrzał i przystanął a sięgnąwszy ręką po czapkę, i łamaną polszczyzną pozdrowił słowem bożem i chciał się cofnąć.
Coś, niby jakaś wizya, tknęło szlachcica. Więc powiada : - Nie odchodźcie bat’ku, siadajcie, ot, koło mnie.Coście wy za jeden, bo lat już parę byłem za granicą to was nie pamiętam. Służyliście przy wojsku ? – A w Sokołowie 1865… rozbiliśmy pod Rogami na Podlasiu Polaczków. Było ich kilka sotni, ale naszych mnogo więcej. Tak wchodzimy do wsi i pytamy, czy nie widzieli jakich buntowszczyków, i znaleźli my kilkanaście w jednej stodole… - A był tam ksiądz ?- A był. On był naczelnik, ksiądz Brzózka. Tu chłop już porwany wspomnieniami nie patrzył na swego sąsiada i nie widział, jak ten się mieniał na twarzy, bladł i rumienił się na przemian a wzrokiem przeszywał chłopa. Kozak wpadł w ferwor i opowiadał jak to poprowadzili buntowszczyków do Sokołowa, jak to ich sąd sądził. 15-go maja 1865 zawisł na szubienicy bohaterski kapłan ks. Brzózka, innych skazano na katorgi, tylko „ta detyna, biedaka” , jego skazali na 50 nahajów. Miał zaledwie 15 lat… - A tak panoczku. Służyłem u naszego cara za kozaka. Ot, służba ciężka, jej Bohu. Ta car batiuszka pomiłował mnie, dał tu u was na posielenie zemlu , ta i dożywam roków swoich. Z wiekiem i nowymi prądami zatarła się znacznie różnica stanów więc zaczęła taka sobie swobodna pogawędka. Kozak rozgrzał się wspomnieniami. I zeszło jakoś na czasy powstania z 1863. O wiecie, panoczku , serdecznie było mi żal laszków. Harne i dobre chłopy. Ot, ojczyzna, ot miłowanie – ale cóż? Car kazał … Taki mi ino żal było bardzo jednego. Ot dziecko, mołodczyk, ta kazali mu dać 50 nahajek… detyna… a ja bił, bo przykazali. Szlachcic nastawił ucha… działo się wspomnienie. A gdzież to było?. Mnie kozakowi serce bolało, ale cóż car Boh – car kazał. Tak wzięli mołodca – detynę rozebrali do pasa, jeden go wziął za głowę przytulił do piersi a nam dwom kazali bić po plecach. Ta bili my… ale ja carowi zgrzeszył… bo żal było – ta inóra tak lekko puszczał nahajkę… ja carowi zgrzeszył… ale ten drugi to siekł aż kawałki z pleców się darły… takie białe płaty i krew… Nie skończył stary kozak, bo oto szlachcic zdrową prawą ręką chwycił go za szyję i zaczął całować i płakać… Stropił się kozak:- Ta co wam, panoczku? – Toż to ty jesteś, ten Mikoła Liszuk, co to mię ta lekko bił, co to potem udawał słabego, aby jak matka pielęgnować mię, posieczonego w lazarecie, co to pomagałeś mi potem uciekać?... to ty …ty? I popłakali się obaj starzy…- No, a jak wam potem poszło, panoczku? – Uciekłem za granicę do Austrii z Michałem Sołtanem… Tym katowany przez zbirów carskich piętnastoletnim chłopakiem był żyjący jeszcze Wład.G.H. Jeden z tysiąca innych bohaterów męczenników… z doby rozpacznej walki. Byli męczennicy – byli i kaci ale w sercach sołdackich była też i ludzkość, której car – Boh nie znał… Mam obydwóch starców fotografie u siebie, obydwaj jeszcze żyją - a napisałem – jak mi opowiedziano … Ot, jeden listek więcej do wieńca bolesnych wspomnień.
P.S.Prawdopodobnie inna osoba o tym imieniu Michał.
Goniec 5 marca 1909 r.
Avatar użytkownika
jerzy
Kreator Forum
Kreator Forum
Medale: 2
Twórca indeksów (2)

Odp: Sołtan Michał

Postprzez jerzy » 21.03.2016

Biogram pochodzi z XL tomu Polskiego Słownika Biograficznego opublikowanego w latach 2000-2001.
.
Sołtan Michał (1830–1893), ziemianin, powstaniec 1863 r., zesłaniec. Ur. 25 VI w Zdzięciole, był synem Adama (zob.) i Idalii z Pociejów, bratem Adama Lwa (zob.).
S. wychowywał się wraz z braćmi Aleksandrem i Adamem Lwem pod opieką dziadka Stanisława Sołtana (zob.) w Rydze, bowiem ojciec po powstaniu listopadowym zmuszony był wyemigrować z Litwy. W r. 1833 władze rosyjskie zażądały oddania wszystkich trzech braci do moskiewskiego Korpusu Kadetów. Wobec niezastosowania się do tego rozkazu, w czerwcu 1835 car Mikołaj I wydał imienny rozkaz wcielenia ich do tego korpusu. Pięcioletni S. wychowywał się początkowo w dziecięcym oddziale korpusu, pod nadzorem kobiecym. Naukę w korpusie ukończył z wynikiem celującym i otrzymał stopień porucznika gwardii cesarskiej. Po odbyciu obowiązkowej służby wojskowej, prawdopodobnie w Petersburgu, podał się do dymisji.
W r. 1849 wrócił S. «do ziemi ojców […] nie znając ani ich mowy, ani ich religii, ani ich obyczajów» (list do J. I. Kraszewskiego z 16 III 1878). Początkowo mieszkał na Polesiu, przypadły mu bowiem po matce wsie Worony i Struga (Struha) w pow. pińskim nad Horyniem. Po zawarciu małżeństwa z posażną Cecylią Małyńską przeniósł się do jej dóbr Bilcze na Wołyniu. Miał S. rozległe zainteresowania historyczne i przyrodnicze; by badać rośliny wodne na Polesiu wziął w dzierżawę położony wśród błot majątek Horne. Ślady zainteresowań literackich S-a z tego czasu odnajdujemy w zapowiedzi („Bibl. Warsz.” 1857 t. 67 s. 542) opublikowania Słownika powszechnego piśmiennictwa (wg K. Estreichera: Słownik powszechny bibliograficzny), którego ostatecznie nie ukończył i pozostawił w rękopisie. W r. 1857 po raz pierwszy od dzieciństwa spotkał się w Prusach ze swym ojcem. W tym czasie poznał Józefa I. Kraszewskiego i został członkiem honorowym Wileńskiej Komisji Archeologicznej. Myślał też o opracowaniu elementarza w miejscowej gwarze ludowej, w tym celu zbierał wśród chłopów materiały etnograficzne, ale realizacja i tego pomysłu się nie powiodła. Wołyńskie zagadki, powiedzenia i przyśpiewki przekazał Oskarowi Kolbergowi, który w r. 1862 odwiedził Bilcze.
Na początku l. sześćdziesiątych S. uczestniczył w naradach obozu «białych», był na międzydzielnicowym zjeździe delegatów ich komitetów w grudniu 1862 w Warszawie, gdzie reprezentował szlachtę wołyńską i wypowiedział się przeciw powstaniu. Niewiele wiadomo o jego udziale w powstaniu styczniowym. Być może przystąpił doń po zwycięskiej potyczce Romualda Traugutta z oddziałem rosyjskim nieopodal majątku S-a, Worony. Był naczelnikiem cywilnym pow. dubieńskiego. Wg relacji Zygmunta Kaczkowskiego (z 13 VIII 1863), po rozbiciu oddziału jego brata Adama, kozacy i chłopi spalili dwór S-a, zaś on sam został aresztowany. Współwięźniowie zarzucali mu «zbytnią otwartość» wobec komisji śledczej. Uwolniony na krótko w r. 1865, przebywał pod dozorem policji w Łucku. Ukarano S-a konfiskatą majątków z klucza stolińskiego. Wyrokiem sądu wojskowego został skazany (na mocy dekretu z 1 I 1865) na ciężkie roboty w Irkucku na Syberii. Wyrok zmniejszono S-emu do lat ośmiu, ze względu na «szczere zeznania». Dobrowolnie towarzyszył mu służący, który wykonywał w jego zastępstwie nakazane prace. Latem 1867 odwiedziła go żona. W listopadzie t.r. przeniesiono go do Usolu. Wskutek wielokrotnych próśb żony o złagodzenie kary został w r. 1868 przeniesiony na «posielenie» do Tobolska, a wiosną 1870 zezwolono mu zamieszkać w Wiatce. Fragment jego listu, w którym opisywał warunki życia w tym mieście opublikował (anonimowo) Kraszewski w „Tygodniku Politycznym, Naukowym, Literackim i Artystycznym” (1870 nr 29). Od maja 1871 przebywał S. w Wierchniednieprowsku, a w październiku 1871 w Jekaterynosławiu.
W grudniu 1871 otrzymał S. zezwolenie na czteromiesięczny pobyt na Wołyniu, w majątku żony Bilcze, który popadł w ruinę. Wiosną dostał paszport na półroczny wyjazd za granicę i odwiedził w Waplewie rodzeństwo: Marię Sierakowską i Adama Lwa. Prawdopodobnie tam otrzymał od Kraszewskiego prośbę o przygotowanie spisu zesłańców z Usola. W czerwcu 1872 miał już opracowanych ok. 200 nazwisk wraz z krótkimi biografiami. Można przypuszczać, iż jako „Spis Polaków będących w Usolu w ciężkich robotach od 17 IV 1866 do września 1868” spis ten opublikował Agaton Giller, z przedmową J. I. Kraszewskiego (w: „1872. Stuletniej niewoli rok pierwszy” P. 1872).
S. mieszkał na przemian w Krakowie i na południu Europy, poświęcając się swoim zainteresowaniom naukowym. W r. 1873 został członkiem Sekcji Wykopalisk Komisji Archeologicznej AU i pełnił w niej funkcję przewodniczącego. T.r. uczestniczył z Izydorem Kopernickim w kongresie archeologicznym w Brukseli. Z powodu kłopotów zdrowotnych zmuszony był wyjechać na dłuższą kurację do Steinerhofu i przekazał wtedy obowiązki przewodniczącego Sekcji Wykopalisk Adamowi Honoremu Kirkorowi. Od r. 1875 należał S. do Komisji Antropologicznej AU. Prowadził również badania archeologiczne. W r. 1876 Komisja Archeologiczna zleciła mu penetrację cmentarzyska i torfowiska w okolicach krakowskiego Podgórza oraz Jaskini Twardowskiego (wydatki z tym związane pokrywał sam). Miał też prowadzić z Janem Nepomucenem Sadowskim poszukiwania archeologiczne w Wasylkowcach nad Zbruczem. We wrześniu 1876 został wybrany na delegata Komisji Archeologicznej na VII Międzynarodowy Kongres Antropologii i Archeologii Prehistorycznej w Peszcie, ale ostatecznie w nim nie uczestniczył. Był jednym z darczyńców AU, m.in. w r. 1877 ofiarował ząb jaskiniowego niedźwiedzia. W grudniu 1886 odwiedził w San Remo Kraszewskiego, od którego miał odebrać papiery po ojcu (listy Zygmunta Krasińskiego). Zmarł po krótkiej chorobie 12 I 1893 w Krakowie i tam został pochowany. W tydzień po jego śmierci ukazał się wiersz „Pamięci Michała hr. Sołtana” autorstwa Wincentego Stroki.
Z małżeństwa z Cecylią Małyńską (ok. 1831 – 11 IV 1911), córką Józefa Małyńskiego, marszałka pow. ostrogskiego, S. dzieci nie miał. Żona po jego śmierci samotnie mieszkała w zrujnowanym pałacu w Bilczach; w testamencie majątek przekazała bratankowi Emanuelowi Małyńskiemu (zob.).

Rodziewicz K., Katalog zbioru obrazów […] hrabiów Sierakowskich w Waplewie (Prusy Zachodnie), P. 1879 (inform. o portretach pędzla Tytusa Pileckiego i nieznanego malarza w Moskwie); – Estreicher w. XIX; Żychliński, II; Sołtan A. L., Sołtanowie herbu Sołtan, P. 1877 (odb.); Marczak M., Przewodnik po Polesiu, Brześć 1935; – Aftanazy R., Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej, Wr. 1992–4 II–V; Jednorowska Z., Dwadzieścia lat działalności Sekcji Wykopalisk Komisji Archeologicznej Akademii Umiejętności (1873–1892), „Roczn. B. PAN w Kr.” R. 41: 1996 s. 64–5, 70–1; Śliwowska W., Syberia w życiu i pamięci Gieysztorów – zesłańców postyczniowych. Wilno–Sybir–Wiatka–Warszawa, W. 2000 (bibliogr.); – Domeyko I., Listy do Władysława Laskowicza, Oprac. E. H. Nieciowa, W. 1976; Galicja w powstaniu styczniowym, s. 88; Gieysztor J., Pamiętniki, Wil. 1913 I 187–8, 364 (tu życiorys S-a podany przez stryja, Władysława Sołtana); Jenerał Zamoyski 1803–1868, P. 1930 VI; Korespondencja Oskara Kolberga, W. 1965–9 cz. 1–3; Krasiński Z., Listy do Adama Sołtana, Oprac. Z. Sudolski, W. 1970; Lasocki C., Wspomnienia z mojego życia, [Wyd.] M. Janik, F. Kopera, Kr. 1934 II; „Roczn. AU” 1873–91; Zapiski Vilenskoj archeologičeskoj kommisji. Pamiętniki Wileńskiej Archeologicznej Komisji, Wil. 1858; – Wspomnienia pośmiertne i nekrologi: „Czas” 1893 nr 13–14, 21, Kalendarz Czecha 1894 s. 139, „Nowa Reforma” 1893 nr 9/10; – Arch. PAN w Kr.: sygn. KSG AU nr 105/1876, nr 107/1876, sygn. PAU WII-51 (Protokoły posiedzeń Kom. Archeol. AU) k. 10, 34v., 41, 119; B. Jag.: sygn. 224649 V (Klepsydry) teka 20 nr 730, rkp. 4496 II cz. 1 (Koresp. S-a z A. H. Kirkorem), rkp. 6479 IV k. 108–119, rkp. 6506 IV k. 20–27, rkp. 6533 IV t. 73 k. 368, rkp. 6534 IV t. 74, rkp. Przyb. 11/67 (nekrolog, tu mylna data śmierci: 16 I 1892); B. Nauk. PAU i PAN w Kr.: rkp. 2064 t. 2–4, rkp. 2185, 7458; – Mater. Red. PSB: Kserokopia odpisu dziennika Emilii Korsakowej.
Elżbieta Orman-Michta

http://www.ipsb.nina.gov.pl/index.php/a/michał-soltan
Avatar użytkownika
jerzy
Kreator Forum
Kreator Forum
Medale: 2
Twórca indeksów (2)


Powrót do S____