3570. Pochwalski Kazimierz (1855-1940)

Bardzo proszę:
Jest to dział encyklopedyczny - więc NIE PROWADZIMY TU ROZMOW, NIE SZUKAMY PRZODKOW, INFORMACJI, KONTAKTOW - tu gromadzimy informacje, piszemy encyklopedycznie, ogólnie, bezosobowo. Każdy kto będzie zainteresowany umieszczoną przez Ciebie notą, sam widzi że interesujesz się rodziną, osobą, na pewno więc dopisze jeśli coś wie, lub się skontaktuje z Tobą. Jeśli chcesz poinformować że "szukasz..." napisz to w dziale ogłoszeń!

Jak pisać tutaj? - reguły, porady

Pochwalski Kazimierz (1855-1940)

Postprzez pochwalisek » 19.07.2009

Kazimierz Pochwalski (1855-1940)
malarz, syn malarza Józefa Kaspra i Marcjanny z Bergów, urodził się 25.05.1855 w Krakowie. Naukę rysunku i malarstwa rozpoczął pod kierunkiem swego ojca. Studiował w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych u Władysława Łuszczkiewicza i Feliksa Szynalewskiego, a później pod kierunkiem Jana Matejki. Zaprzyjaźnił się tam z Antonim Piotrowskim, Jackiem Malczewskim i Leonem Wyczółkowskim. Naukę kontynuował w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium u Otto Seitza i Alexandra Wagnera. Odbył szereg wycieczek artystycznych, był wraz z Fałatem w Tyrolu a później we Włoszech, a następnie wraz z Piotrowskim wyjechał do Paryża, gdzie poświęcił się samodzielnym studiom nad francuskim malarstwem portretowym w galeriach i w muzeach. Utrzymywał znajomości w kręgu paryskiej Polonii malarskiej, m.in. z Teodorem Axentowiczem, Anną Bilińską, Władysławem Mottym i Stanisławem Rejchanem.
Do 1892 Kazimierz Pochwalski mieszkał w rodzinnym Krakowie. Żywo uczestniczył w tamtejszym życiu artystycznym i towarzyskim, m.in. dzięki Henrykowi Sienkiewiczowi, swemu nowemu serdecznemu przyjacielowi, poznanemu jesienią 1883. Bywał na „niedzielnych herbatkach” u Ludwika Michałowskiego w znanym salonie artystyczno-literackim. W 1883 udzielał lekcji rysunków Oldze Boznańskiej. W 1890 został członkiem komitetu Muzeum Narodowego w Krakowie. W tym okresie wiele podróżował po Galicji. W październiku 1886 udał się w 4-miesięczną podróż do Turcji, Grecji i Włoch, w towarzystwie Sienkiewicza i literata Antoniego Zaleskiego, który opisał ich wyprawę. Jadąc przez Czerniowce, Bukareszt i dalej statkiem w dół Dunaju, dotarli do Warny, skąd popłynęli do Stambułu, gdzie gościli u działacza politycznego Henryka Gropplera. W drodze powrotnej, zwiedziwszy Pireus i Ateny, popłynęli do Włoch w celu zwiedzenia Rzymu. W 1887 artysta poślubił córkę znanego krakowskiego kupca, Zofię Szarską.
W październiku 1888 malarz był ponownie w Monachium. Już wówczas często odwiedzał dwory i pałace ziemiańskie portretując ich właścicieli. W 1889 był u Grocholskich w Pietniczanach i w Strzyżawce w dawnym województwie bracławskim, a w lipcu 1890 u Tarnowskich w Suchej. W 1890 odbył podróż zagraniczną, zatrzymując się w drodze powrotnej w Wiedniu, gdzie nawiązał kontakty z dworem cesarskim. W 1891, zaproszony przez Andrzeja Potockiego, artysta udał się do Egiptu wraz z nim, jego żoną Marią Tyszkiewicz, Zdzisławem Tarnowskim i Branickimi. Jadąc przez Wiedeń, Triest, dalej statkiem do Aleksandrii, przybyli do Kairu, skąd popłynęli w górę Nilu. W drodze powrotnej w Aleksandrii spotkał się z Sienkiewiczem i razem wrócili do Krakowa. W1891 był wraz z Sienkiewiczem na polowaniu u Alfonsyny i Włodzimierza Dzieduszyckich w Pieniakach k. Złoczowa.
W 1891 Kazimierz Pochwalski został wezwany przez ochmistrza dworu cesarskiego hrabiego Mensdorfa do Wiednia, gdzie jego portrety odniosły wielki sukces na wiosennej wystawie w Künstlerhaus. Przedstawiono go wówczas cesarzowi Franciszkowi Józefowi, arcyksiążętom i ministrom. Minister oświecenia i sztuki, baron Paul Gautsch, zachęcił go do osiedlenia się w Wiedniu. gdzie otrzymał od razu tyle zamówień, że otworzyły się przed nim widoki świetnej przyszłości. Malarz przeniósł się do Wiednia w 1892. W 1894 został mianowany profesorem Spezialschule für Historienmalerei tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych, przejmując pracownię po Leopoldzie Karlu Müllerze. W akademii pracował do 1919, później zaś przyznano mu tytuły członka akademii i honorowego profesora. Wśród wielu dziesiątków jego studentów różnych narodowości byli też Polacy, m.in.: Bolesław Czedekowski, Alfons Karpiński, Jan Kazimierz Olpiński i Marian Stroński. Oprócz skromnej pracowni w akademii, opisanej przez K. Chłędowskiego, artysta miał też prywatną pracownię we własnym domu. W tym okresie, obdarzony tytułem radcy dworu, zawarł liczne znajomości w sferach dworskich i wśród wiedeńskiej socjety. Szczególnie zaprzyjaźnił się z arcyksięciem Ottonem Habsburgiem, malarzem amatorem, który kształcił się pod jego kierunkiem i wynajął pracownię sąsiadującą z pracownią swego mistrza. Był też zżyty z arcyksięciem Karolem Stefanem. Udział Kazimierza Pochwalskiego w życiu artystycznym Wiednia jest znany w niewielkim stopniu. Wiadomo jedynie, że w 1892 został mianowany członkiem zwyczajnym Genossenschaft bildender Künstler Wiens, a w 1897 członkiem zwyczajnym Wiener Künstlerhaus. Wiosną tego roku został, wraz z Julianem Fałatem, członkiem założycielem Vereinigung Bildender Künstler Österreichs - Wiener Secession i podpisał się pod manifestem tej grupy, jednak nie brał udziału w jej wystawach. Należał do klubu Bildender Künstler „Alte Welt”.
Profesor Pochwalski brał żywy udział w polskim życiu artystycznym i towarzyskim w Wiedniu. Był człowiekiem skromnym, ale nie pozbawionym uroku, bardzo ujmującym towarzysko, świetnym kompanem w podróży. Wraz ze swą małżonką Zofią, obdarzoną talentem kulinarnym znakomitą gospodynią, utworzyli w Wiedniu otwarty, bardzo gościnny polski dom, chętnie przez wszystkich odwiedzany, zwłaszcza przez przybyszów z Polski, który dzięki temu pełnił rolę pewnego rodzaju ambasady polskiej kultury. Dom ten przywoływany jest z sympatią i uznaniem przez autorów wspomnień i pamiętników z tych czasów.
Artysta bywał także w Galicji, dokąd często przyjeżdżał w związku z zamówieniami na portrety oraz zapraszany na polowania (m.in. we wrześniu 1895 wraz z Sienkiewiczem i Włodzimierzem Dzieduszyckim wziął udział w polowaniu urządzonym przez Władysława Zamoyskiego w Zakopanem). W 1894-95 rozważano jego kandydaturę na stanowisko dyrektora krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych. W 1896 przyjął proponowany mu udział w sądzie konkursowym krakowskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych. Został wiedeńskim delegatem polskich artystów w komisji przygotowawczej do Wystawy Powszechnej w Paryżu. W 1915 współpracował z Jerzym Mycielskim, jako wiceprzewodniczący komitetu organizacyjnego Wystawy Sztuki Polskiej w Wiedniu, urządzonej z inicjatywy Naczelnego Komitetu Narodowego. W jego domu i pracowni bywali m.in. Henryk Sienkiewicz, Kazimierz Chłędowski, Karol Lanckoroński, Tadeusz Rittner, Ignacy Rosner. Henryk Rodakowski w 1892 trzymał do chrztu jego córkę Marię. Malczewski, przebywający w Wiedniu od wybuchu I wojny światowej do 1916, malował w jego pracowni; powstał wówczas m.in. jego Portret Pochwalskiego na tle wizji wojny.
Latem 1919 Kazimierz Pochwalski powrócił do Krakowa na stałe. Miał pracownię we własnym domu przy ul. Wenecja 11. W tym okresie wielokrotnie wyjeżdżał do Warszawy w celu portretowania dostojników państwowych. Często jeździł też do Wielkopolski aby malować portrety, głównie tamtejszych ziemian, a także do Lwowa, gdzie mieszkała jego córka Maria, żona Ludwika Bernackiego, historyka literatury, długoletniego dyrektora lwowskiego Ossolineum. Ciesząc się dobrym zdrowiem malował prawie do ostatniej chwili życia - bo do 12-ego dnia przed śmiercią. Zmarł w czasie wojny, 7.09. 1940, na zapalenie płuc.
Kazimierz Pochwalski otrzymał wiele odznaczeń państwowych, zarówno austriackich, jak i polskich. W 1899 Order Korony Żelaznej III klasy, w 1900 Order Franciszka Józefa, w 1924 Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, a w 1938 Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.
Debiutował w krakowskim TPSP, w Krakowie też pokazywał wielokrotnie swe prace. Wystawiał także wiele razy we Lwowie i w Warszawie. Ponadto wystawiał w Poznaniu, w Czerniowcach, w Tarnopolu, w Wilnie, w Toruniu i Katowicach. Na jego wystawie pośmiertnej w krakowskim TPSP w 1956 pokazano 90 prac. Brał udział również w wielu wystawach za granicą. W Wiedniu debiutował w Künstlerhaus w 1882, tam też później eksponował na licznych wystawach. Wystawiał wielokrotnie w Paryżu, ponadto w Monachium, w Berlinie, w Dreźnie, w Wenecji, w Rzymie, a także w Pradze, w Antwerpii, w Stuttgarcie, we Florencji oraz w Buffalo w USA.
Twórczość Kazimierza Pochwalskiego jako malarza dworu cesarza Franciszka Józefa I, jest słabo udokumentowana. Jej poznanie utrudnia fakt, iż malowane przez niego obrazy trafiały przede wszystkim do obecnie niedostępnych oficjalnych i prywatnych kolekcji ówczesnych Austro-Węgier, lub są przechowywane w trudnych do ustalenia miejscach. Większość z portretów namalowanych w ciągu 27 lat jego pobytu w Wiedniu nie była w kraju wystawiana ani reprodukowana, czy choćby wzmiankowana. Uniemożliwia to ustalenie pełnego dorobku malarza. Liczne portrety jego pędzla, rozproszone w prywatnych zbiorach krajowych, często kresowych, w dużym stopniu uległy zniszczeniu i rozproszeniu. Najpełniejszy spis namalowanych przezeń portretów, sporządzony przez syna artysty Józefa Mikołaja, liczy około 550 wizerunków, jest jednak z pewnością niekompletny. Był artystą niezwykle pracowitym i można zaryzykować twierdzenie, że liczba obrazów jego pędzla przekracza tysiąc.
Kazimierz Pochwalski był jednym z najbardziej utalentowanych polskich portrecistów, mistrzem portretu realistycznego, a ściślej portretu reprezentacyjnego, świadomie utrzymywanego w nieco tradycyjnej konwencji. W swych najlepszych dziełach nie tylko wiernie oddawał uderzające podobieństwo fizjonomii, ale też stronę psychiczną modela. W portretowanym widział przedstawiciela pewnej formacji kulturowej, której duchowość zgłębiał w swoim obrazie, malując wizerunki: patrioty-intelektualisty w portrecie Sienkiewicza, dystyngowanego reprezentanta sublimacji polskiej tradycji w portrecie Popiela, potężnego i dostojnego magnata w portrecie Dzieduszyckiego, czy wiedeńskich ekscelencji w portretach Gołuchowskiego i Zaleskiego. Przypominał w tym Matejkę. Wyrazistość charakterystyki portretowanego osiągał mistrzowsko posługując się oszczędnymi środkami, prostotą kompozycji, ascetyzmem w wykorzystaniu tła i rekwizytów, świetnie opanowanym rysunkiem i harmonijnymi zestawieniami kolorystycznymi.

Genealogia Pochwalskich
.
pochwalisek
Zaawansowany
Zaawansowany

Powrót do P____