Kiedy ostatnio
wsparłeś Fundację?

Wyślij 50zł
wyślij 50zł


czekaj....
brykczynski

Program gromadzenia wiedzy o genealogii rodziny Brykczyński
Program jest cząstką działań Fundacji Genealogii Polaków odtwarzania polskiej tożsamości kulturowej, historycznej i patriotycznej. Społeczna aktywność rodzinna jest łączona z ogólnymi programami Fundacji, angażując zarówno fascynatów jak i naukowców.


Lista stron Opis Drzewo genealogiczne Biografie Czytelnia Właściciele ziemscy Oficjaliści dworscy Powstańcy styczniowi Portrety Dokumenty Mogiły Uzupełnij drzewo


 

 

Informacje ogólne


Brykczyńscy, pochodzący od Antoniego, który za zasługi dla kraju i wierność dla MONARCHY, miał sobie nadane Szlachectwo dziedziczne wraz z herbem powyższym, dyplomem Króla Polskiego Stanisława Augusta, w roku 1791 podpisanym
[Pawliszczew]


Drzewo genealogiczne

 

 

(Dla czytelności drzewa każdy potomek jest umieszczony w jednej linijce. Z tego powodu część strony zawierające drzewa genealogiczne może wychodzić poza prawy margines (wiersze nie są łamane, używaj dolnego paska przesuwu)).

Rodzina ta nie posiada jeszcze przygotowanego drzewa genealogicznego. Takie drzewo, jest efektem szczegółowego opracowania na podstawie zbiorów danych. Możesz dodać takie drzewo korzystając z zakładki "Uzupełnij drzewo"

Prawdopodobnie w naszych zbiorach, znajdziesz już infomacje o osobach z Twojej rodziny. Możesz przeszukiwać te zbiory nawet jeśli drzewo genealogiczne nie jest przygotowane (użyj przycisków powyżej). Prowadzimy bardzo wiele programów indeksacji i kwerend naukowych z których znaczną część publikujemy. Sprawdź w tym celu pozostałe "szybkie przyciski" rodzinne. Jeśli nic nie znajdziesz, w dalszym ciągu możesz dotrzeć do głębszych zbiorów skorzystaj z menu w nagłówku, w szczególności działy Biblioteka-Forum, Baza zdjęć, Bazy danych.



Oprócz powyższych możliwości możesz zamówić naukowe opracowanie genealogii rodzinnej, poprosić o znalezienie konkretnych przodków, lub zamówić konkretne kwerendy naukowe. Jeśli nie masz pomysłu a chcesz po prostu pomóc możesz wesprzeć fundusz rodzinny, który zostanie przeznaczony na zdobycie i opublikowanie informacji historycznych o konkretnej rodzinie, lub ogólnie wesprzeć cele statutowe Fundacji.



brykczynski

 

 

Słownik Biograficzny


Dział zajmujący się gromadzeniem informacji o przedstawicielach rodzin
(Wykaz skrótowy. Po więcej możliwości przejdź do Biblioteki-Forum)


Noty biograficzne, oraz spisy osób związanych z osobami o nazwisku Brykczyński
(Linki otwierają się w nowym oknie)

  • Brykczyński
    Brykczyński h. Gwiaździcz, rodzina nobilitowana za króla Stanisława Augusta w 1790 r. W XIX wieku byli ...

  • Brykczyński Stefan
    ppor. Stefan Brykczyński (ur. w 1847 w Ossie, zm. 27 maja 1934 w Krakowie)[list:3e7jic3h] – literat, techno...

  • Dzianott Juliusz Wilhelm Maria
    Juliusz Wilhelm Maria Dzianott, Dzianota (ur. 6 kwietnia 1842 w Warszawie, zm. po 1865),[list:1ejhocpc] rotmis...

  • Dzianott - rodzina
    Ród Dzianottów przybył do Polski z Italii czasach Zygmunta III. Piotr, syn nobilitowanego Jakuba, nabył d...

 

Lista nadesłanych i opracowanych not biograficznych w Bibliotece Genealogii Polaków, tylko w dziale Słownik Biograficzny. W Bibliotece znajduje się znacznie więcej działów. (Część jest dostępna tylko dla stałych użytkowników)

DODAWANIE
1. Zaloguj/zarejestruj się w dziale Biblioteka-Forum (Aby móc pisać noty biograficzne musisz napisać dwa inne posty)
2. Przejdź do działu Słownik Biograficzny
3. Dodaj nowy "wątek"
Po dodaniu noty pojawi się ona tutaj automatycznie.

 

 

 

 

Czytelnia


Dział zajmujący się gromadzeniem informacji o przedstawicielach rodzin
(Wykaz skrótowy. Po więcej możliwości przejdź do Biblioteki-Forum)


Opowiadania, opisy miejsc, artykuły związane z osobami o nazwisku Brykczyński
(Linki otwierają się w nowym oknie)

 

Lista nadesłanych i opracowanychopowiadań, artykułów, opisów geograficznych w Bibliotece Genealogii Polaków. W Bibliotece znajduje się znacznie więcej działów. (Część jest dostępna tylko dla stałych użytkowników)

DODAWANIE
1. Zaloguj/zarejestruj się w dziale Biblioteka-Forum (Aby móc pisać noty biograficzne musisz napisać dwa inne posty)
2. Przejdź do działu Czytelnia i wybierz odp. pod-dział.
3. Dodaj nowy "wątek"
Po dodaniu noty pojawi się ona tutaj automatycznie.

 

 

 

 

Baza Właścicieli Ziemskich


Skrót informacji z bazy informacji o właścicielach dóbr prywatnych.
(Po więcej danych przejdź do Bazy Właścicieli Ziemskich)


Właściciele ziemscy o nazwisku Brykczyński
(Osoby, i informaje mogą się powtarzać, gdyż są to wypisy z różnych źródeł)


  • Olga Brykczyńska
    Miejsce: Celejów, pocz. Niżborg Nowy, pow. Husiatyn
    Data: 1902
    Opis: właściciel tabularny



  • Olga Brykczyńska
    Miejsce: Senkowce ad Horodenka, pocz. Huasiatyn, pow. Huasiatyn
    Data: 1902
    Opis: właściciel tabularny



  • Józef Brykczyński
    Miejsce: Święciany, z Czernianką i Kyczakiem, wieś, star. Jasło
    Data: 1904
    Opis: własność: Józef Brykczyński



  • Mieczysław Brykczyński
    Miejsce: Gwoździec, pocz. Stanisławów, pow. Stanisławów
    Data: 1902
    Opis: właściciel tabularny



  • Mieczysław Brykczyński
    Miejsce: Pacyków, pocz. Stanisławów, pow. Stanisławów
    Data: 1902
    Opis: właściciel tabularny



  • Mieczysław Brykczyński
    Miejsce: Zagwoździe, pow stanisławowski
    Data: ok. 1913
    Opis: właściciel majątku, były marszałek powiatu stanisławowskiego, poseł na sejm, prezes Galicyjskiego Towarzystwa Gospodarczego, popełnił samobójstwo w hotelu Imperial we Lwowie



  • Stanisław Brykczyński
    Miejsce: Dydiatycze, pocz. Sądowa wisznia, pow. Mościska
    Data: 1902
    Opis: właściciel tabularny




To zapisy o osobach nazwiska Brykczyński w bazie właścicieli dóbr prywatnych na ziemiach Rzeczpospolitej. Jeszcze więcej informacji może znajdziesz w dziale łączącym Bibliotekę i Forum w Genealogii Polaków. Baza Właścicieli Ziemskich tworzona jest wielkim społecznym wysiłkiem, zarówno wolontariuszy jak i poprzez zlecane kwerendy w wielu trudno dostępnych zbiorach. Wsparcie finansowe projektu na pewno przyspieszy jej budowę, oraz dokonywanie kolejnych kwerend archiwalnych.

DODAJ INFORMACJE
Jeśli masz wiedzę o osobach które możesz dodać do tej listy wykorzystaj
Formularz dodawania informacji

 

 

 

 

Baza Oficjalistów Dworskich


Skrót informacji z bazy wyższych pracowników dworskich.
(Po więcej danych przejdź do Bazy Oficjalistów Prywatnych)



Niestety, w bazie oficjalistów nie ma nikogo o nazwisku Brykczyński.
Tworzenie bazy to wiele żmudnych kwerend. Są one zlecane przez Fundację w ramach dostępnych funduszy. Wsparcie finansowe projektu na pewno przyspieszy jego budowę, oraz dodanie kolejnych informacji o tej najsłabiej opracowanej grupie społecznej.

DODAJ INFORMACJE
Jeśli masz wiedzę na temat osób o tym nazwisku, którzy byli oficjalistami dóbr prywatnych na ziemiach Rzeczpospolitej wykorzystaj
Formularz dodawania informacji

 

 

 

 

Baza Powstańców Styczniowych


Wypisy z programu zbierania informacji o Powstańcach roku 1863-5.
(Skrót - po więcej informacji przejdź do Bazy Powstańców Styczniowych)


    Osoby o nazwisku Brykczyński związane z Powstaniem 1863r.
    (Osoby, i informaje mogą się powtarzać, gdyż są to wypisy z różnych źródeł)


  • 56234 Antoni Brykczyński
    Opis: był w czasie powstania klerykiem w seminarium w Kielcach. Wysłany przez matkę do obozu Ćwieka celem odebrania młodszego brata Stefana wstąpił do żuawów Ćwieka i aż do rozbicia partii służył w niej. Potem powrócił do seminarium. Ukończywszy wyższe seminarium w Petersburgu był czas jakiś profesorem teologii w Płocku, poczym został proboszczem w Gaworowie, gdzie oddał się pracy nad ludem wiele dla niego, tudzież archeologii i sztuce kościelnej. Zmarł w Gaworowie w 1913 r.
    źródło: nad. GP, za: CDIAL 195-1-58 (Zbiory Tadeusza Sauczeya)
    Uwagi:


  • 57191 Stanisław Brykczyński
    Opis: Oddany na rozkaz cara Mikołaja I do Korpusu Paziów w Petersburgu w 1861 r. uciekł do Warszawy i pod przybranym nazwiskiem brał udział w przygotowaniach do powstania. W 1862 r. więziony przesiedział kilka miesięcy na Pawiaku. Uciekłszy pełnił czas jakiś rolę kuriera pomiędzy Rządem Narodowym a organizacjami narodowymi we Lwowie. Przez krótki czas miał swój własny oddział, z którym kręcił się w Lubelskiem i Sandomierskiem i brał udział w bitwach pod Tuczempami i Kobylanką. Zamianowany komendantem żandarmów ‘‘wieszających’‘ zbrzydził sobie tę służbę i wysłany jako kurier do Lwowa został uwięziony prze Austriaków i przesiedział 8 miesięcy w więzieniu karmelickim. Groziło mu wydanie Rosji, czyli śmierć, toteż lwowska organizacja ułatwiła mu ucieczkę. Udał się do Paryża, gdzie bywał przyjęty w dworze i cieszył się życzliwością Napoleona III. Po wojnie 1870 r. wrócił do Galicji, kupił Dydiatycze pod Sądową Wisznią i Pacyków pod Stanisławowem i oddał się pracy na roli i służbie publicznej, najpierw jako marszałek powiatu stanisławowskiego i poseł na Sejm Krajowy, potem jako prezes Galicyjskiego Towarzystwa Gospodarczego i Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego. Z pierwszego małżeństwa pozostawił syna Mieczysława, z drugiego małżeństwa z Marią z Ruszanowskich pozostawił syna Stanisława i córki Marię i Zofię.
    źródło: nad. GP, za CDIAL 195-1-58 (Zbiory Tadeusza Sauczeya)
    Uwagi:


  • 33049 Stanisław Brykczyński
    Opis: ur. 1842 zm. 1912, powstaniec styczniowy, poch. Lwów
    źródło: [Białynia-Chołodecki J., Cmentarzyska ...]
    Uwagi:


  • 31471 Stanisław Brykczyński
    Opis: ur. r. 1842 w Król. polskiem, słuchacz agronom, pracował w organizacji i jako kuryer między oddziałami. Walczył pod Tuczępami. Po powstaniu właściciel ziemski, prezes Tow. gospod, we Lwowie.
    źródło: [Białynia-Chołodecki J., Pamiętnik powstania styczniowego...]
    Uwagi:


  • 19910 Stefan Brykczyński
    Opis: (1847-1934), technolog, działacz chrześcijańsko-narodowy, publicysta, powstaniec 1863/4
    źródło: Spis osób pochowanych na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie
    Uwagi: http://sowa.website.pl/cmentarium/Cmentarze/spisRakow.html


  • 293 Stefan Brykczyński
    Opis: ppor. (1847) Gliny Małe
    źródło: nad. Jerzy, za: Rocznik oficerski 1923, Oficerowie - weterani powstania styczniowego
    Uwagi:


  • 36385 Stefan Brykczyński
    Opis: ppor., odzn. Krzyżem Niepodległości z mieczami za udział w Powstaniu 1863
    źródło: ŻN, za: Monitor Polski 260/1930
    Uwagi:


  • 56997 Stefan Brykczyński
    Opis: Ten ostatni...
    W dniu 30 maja odprowadzono na miejsce wiecznego spoczynku ostatniego w Krakowie weterana z powstania 1863 r., Stefana Brykczyńskiego, który zmarł 28 maja.
    Rzadko mam czas na słuchanie radia, to też uważać można za szczególnie zrządzenie losu, że onego popołudnia, 6 czy 7 lat temu, miałam właśnie słuchawki na uszach... Tajemniczymi falami płynęła z przestrzeni entuzjastyczna opowieść o roku owym, gdy tłumy na ulicach Warszawy stawały nieustraszenie przeciw najeźdźcy, zbrojne jedynie w krzyż i czarodziejstwo pieśni.
    Nie słyszałam początku, ale zaraz przy pierwszych paru zdaniach stanęła mi jasno przed oczami ta cyfra i szereg obrazów: 1861 rok... Grottgerowski ponury cykl... pierwsze trupy... zamykanie kościołów... żałoba narodowa... A przecież mocny męski głos, co wskrzeszał tamte dzieje, brzmiał dziwnie jasno, rześko, jakby samą tylko radością zawartego w nich nieśmiertelnego piękna. Aż w pewnej chwili buchnął młodzieńczością uniesienia:
    - Wtedy, po pierwszej salwie, zobaczyłem oficera – Moskala, jak wybiegł przed front, wyrwał z pochwy pałasz, złamał go na kolanie i odrzucił przecz od siebie. Blady był, oczy mu płonęły... Ja to widziałem!!!
    A więc mówił starzec co najmniej 80 letni – czy to możliwe? Porwał chyba wszystkich słuchaczy, tak jak mnie, upił życiem tętniącym w historii i czymś więcej jeszcze: żarem duszy.
    - Nazajutrz wysłałam do dyrekcji krakowskiego radia list adresowany do prelegenta, Stefana Brykczyńskiego, oraz prośbę, aby takie zachwycające odczyty powtarzały się częściej.
    Na wyrazy mego hołdu i nieśmiałą prośbę o adres odebrałam odpowiedź dopiero w kilka tygodni później. Pan Brykczyński musiał się wpierw przewiedzieć kim jestem, wydostać i przeczytać moje wspomnienia z wojny, a wówczas zwrócił się do mnie z jowialnym uznaniem, jakby do kolegi, akcentując wielką swą cześć dla Marszałka, która go zjednała także dla mojej książki. Na szczęście mieszkał w Krakowie, w zakładzie Helclów. Prosił, aby go odwiedzić.
    Jakże się lękałam zawodu dążąc chłodnymi, długimi korytarzami do wskazanych drzwi!... Może autor nie będzie taki, jak ten odczyt, jak ten list.
    I rzeczywiście: ni jedno, ni drugie nie mogło dać jeszcze całkowitego pojęcia o ogromie żywotności umysłowej, wdzięku i temperamentu, które promieniowały od wysokiej, barczystej postaci Weterana. Długa, srebrna broda przy czerstwej cerze, stanowiła efekt niebywały, niebieskie oczy, nie zimne, jakby u dobrego, rozumnego dziecka wychodziły zawsze tak ślicznie naprzeciw odwiedzających! Lubił bardzo gości, tak dawnych przyjaciół, jak i znajomości nowe, wśród których orientował się bystro i swobodnie. Z trudem, lecz niezmiennie, odruchem światowym a serdecznym, dźwigał się z fotela, żartobliwie tłumacząc ociężałość swej ''nóżki'', przestrzelonej na wylot w powstaniu. Przez całe długie, bujne życie nie dawała wcale znać o sobie, pozwalając nawet na sporty, aż o kilku lat coraz więcej dokazuje, że chodzić trudno...
    Z miejsca zaczynały się opowiadania, jak to było z ta raną, z tą potyczką i tylu innymi (Tyszowce, Tuczempy, Mołozów). Jak to się bił o Polskę ów 15 letni Stefek... radosna jego beztroska, młody animusz i zapał biły od każdego słowa i gestu starca. Co za barwność, obrazowość narracji , jaki mocny kontakt z psychiką słuchacza, ekspresja głosu, ruchu, spojrzenia! Co opowiadanie, to małe arcydziełko swoistego kunsztu, a taką przepojone siłą i prostotą zdrowego duchowego życia, że chciałoby się przyprowadzić tu na naukę, po kolei, całe szkoły...
    W tym malutkim pokoiku, przy zagraconym stole, nakrytym gazetami, naprzeciw kilku ubożuchnych fotografii na przybrudzonej ścianie przeżywało się jakieś cudowne podróże ''a la recherche du temps... passe'', w piękno epoki umarłej niby, która jednak stanowi istotny podkład dla wszelkich przyszłych możliwości niepodległego bytowania. Tu się czuło wieczność, przeświecającą poprzez mijanie czasu, ale tak po prostu, bez górnych frazeologii, bo staruszek, jako inżynier z zawodu, mocno trzymał się realizmu życiowego, trzeźwą logiką i zmysłem rzeczywistości. Interesowało go wszystko, co się w Polsce dzieje i czyni, jakby ciągle czuł swoją cząstkę odpowiedzialności za naród.
    Z jego to inicjatywy i z wybitnym współudziałem zorganizowano w Krakowie, przez niewielu laty, podoficerską szkołę pływacką, był bowiem od dawna konsekwentnie czynnym propagatorem (także przez rasę) tego sportu.
    - Każdy mały Niemiec umie pływać – mówił do mnie z żalem- bo go tego w szkole uczą – a u nas? Topi sie tego co lata w każdej rzeczułce, jak szczurów – czy nie szkoda?! A w razie wojny... aż myśleć przykro.
    Widział, że społeczeństwo, że armia nie docenia wartości owej podstawowej nauki – to było jedyną kroplą goryczy w jego jasnym na świta spojrzeniu. Jakże pięknie, przejmująco opowiadał o swoim bohaterskim czynie w drodze na katorgę: skoczywszy w rozszalałe nurty jakiejś ogromnej rzeki syberyjskiej, uratował z nich tonącego żołnierza rosyjskiego, za co potem został uroczyście ułaskawiony i odznaczony wysokim orderem. Najbardziej jednak cieszyło go to, że uratowany okazał się Polakiem.
    Wyobrażałam sobie nieraz, jakim uosobionym huraganem musiał być ten człowiek w młodości i w sile wieku: istny Kmicic tego niewdzięcznego okresu, kiedy to nic się nie działo właściwie. Cóż dziwnego, że szukał sobie ujścia w jakichś pionierskich niemal zadaniach inżynierskich w głębi Rosji, dorabiając się wśród zmagań z obcą, pierwotną przyrodą, aby wreszcie do kraju powrócić i założyć rodzinę. Tamten najdawniejszy błysk, krótki a świetny – powstanie – został mu w sercu, rozrastał się z latami: w perspektywy widać wyraźnie, że on to prześwietlił sobie życie całe. Pozostał godnym jego do końca!
    Ileż dzielności, wielkopańskiej jakiejś fantazji, finezyjnego humoru w tej jego dumnej rezygnacji, nienarzucającej się nikomu: on przecie wiedział, że już nigdy nie będzie normalnie chodził, że jego rówieśni odeszli niemal wszyscy, a on sam jest właśnie na odlocie... Czy zdawał sobie sprawę, że poza szczupłym gronkiem przyjaciół, był żałośnie, krzywdząco samotny: on , co mógł był obdzielać całe rzesze chlebem żywiących wspomnień i mądrości radosnej?
    Miałam szczęście zaliczać się do bliskich mu – a przez całe te 6 lat nie poskarżył się przede mną nigdy na nikogo i na nic w ogóle. Przychodząc bez zapowiedzi, o najróżniejszych porach dnia, zastawałam go zawsze, zawsze pogodnym, w ochoczej gotowości do pogawędki, takiej właśnie, jaka mogła gościa interesować.
    Kochał prawdziwie i potrafił podbijać młodzież: to też lekcje konwersacji francuskiej, którymi mile zabijał czas, sztukując zarazem swe weterańskie ubóstwo, dawały początek przyjaźniom obustronnym, długotrwałym. Dwunastoletnia wówczas córka moja uskarżała się nieraz, że ją prowadzam w Krakowie ''po samych starych ciotkach'', ale rwała się zawsze samorzutnie do ''naszego Weterana''. I warto było widzieć jak się witali! Zostanie mi w oczach ten obraz: złota, bujna czupryna dziewczątka, przytulona czule do bielutkiej brody – wyraz obu twarzy... i dziękuję Bogu, że dał mojemu dziecko wziąć w serce na całe życie błogosławieństwo tamtych oczu!
    Od pół roku mniej więcej wzrok tak nie dopisywał staruszkowi, że nie mógł wcale czytać – o tym jednym wspominał z lekką melancholią. Zmobilizowane przeze mnie ''pewiaczki'' (przysposobienie wojskowe kobiet) przychodziły w ostatnich czasach czytywać mu, dyżurami – ileż przy tym zyskać musiały niezastąpionych wspomnień!
    O śmierci Pana Brykczyńskiego dowiedziałam się zupełnie nagle i poraziła mnie jakby lękiem myśl, że nigdy, przenigdy nie będzie można przyjść do znanego domu, do małego pokoiku, odetchnąć tamtym powietrzem... jakby się zapadła w morze czarodziejska wyspa. Nie nad nim płakałam, tylko nad sobą, nad nami wszystkimi...
    Kraków witał właśnie Pana Prezydenta Rzplitej, kiedy koło dworca przechodził kondukt żałobny ze sztandarem powstańczym – za karawanem prowadzonym przez pluton wojska szło 30 może osób, dalej, w dorożce dwaj weterani (z Podgórza i Chrzanowa).
    Zmarły był w samym Krakowie ostatnim.
    Gdybyż o dwie godziny później... kto wie, może sam najwyższy dostojnik państwa brałby udział w tym pogrzebie?...
    Los chciał inaczej – a nie będzie już dane miastu błędu niepojętego naprawić – bo taką trumnę odprowadza się na cmentarz raz tylko – nigdy więcej...
    Lecz nie mogło to zaważyć ani cieniem na słonecznej duszy starca – idącej teraz śmiało, lekko, jak niegdyś do bitwy ku ''wzgórzom wiekuistym''.
    Jakby się koniec wiązał z początkiem w logice prostej, nieuchronnej...:
    ''Bój, zwycięstwo: Czarowne słowo, cudne uczucie, z niczym nieporównane. Ono to chłodziło grenadierów napoleońskich wśród spiekłych pustyń Egiptu, a rozgrzewało wśród mroźnego dnia pod Austerlitz... Mnie, wychowanemu w tych tradycjach, brzmiało w uszach po francusku: Mourir pour la patrie, c’est le sort le plus doux, le digne d’envie!''. Jedna taka chwila za życie starczy, żal mi tych, co jej nigdy nie doświadczyli... Broń zdawała się nam w ręku jak piórko... jakby unosiła w górę, każdy niby skrzydeł dostawał i wnet wlot pofrunie'' (S. Brykczyński: Moje wspomnienia, s. 62).
    Zofia Zawiszanka

    źródło: nad. GP, za: CDIAL 195-1-58 (Zbiory Tadeusza Sauczeya)
    Uwagi:


  • 19952 Stefan Brykczyński
    Opis: ur. 1847 Ossa, zm. 1934 Kraków, Weteran powstania styczniowego, odznaczony krzyżem niepodległości z mieczami i krzyżem walecznych
    źródło: nagrobek - Kraków - Rakowice
    Uwagi:


  • 56343 Stefan Brykczyński
    Opis: urodzony w 1849 r. Jako czternastoletni chłopak uciekł z gimnazjum w Lublinie do powstania. Służył początkowo w partiach Czerwińskiego i Ż? - Płachty. Ranny pod Mołożowem przekradł się do Lwowa, a po wyzdrowieniu krył się jakiś czas w Nałęczowie u krewnych. Wstąpił do przechodzącej tamtędy partii Ćwieka Cieszkowskiego. Zamianowany adiutantem pozostawał w partii aż do bitwy pod Panasówką, gdzie ranny został po raz drugi. Wtedy powrócił do domu. Ukończył gimnazjum w Lublinie. Zesłany na Sybir. Powrócił po roku i ukończył Wyższą Szkołę Techniczną w Petersburgu. Pracował następnie jako dyrektor cukrowni na Podolu rosyjskim. W 1903 r. wysłany został jako rzeczoznawca cukrowniczy do Turkiestanu przez rząd rosyjski. Po powrocie uległ nieszczęśliwemu przypadkowi, w którym stracił prawie wzrok. Napisał Moje wspomnienia, a dziś mieszka w Krakowie i zajmuje się pracą oświatową w wojsku.
    źródło: nad. GP, za: CDIAL 195-1-58 (Zbiory Tadeusza Sauczeya)
    Uwagi:



Powyższa lista jest efektem prac Fundacji związanych z Powstaniem Styczniowym. Stan wiedzy o tym powstaniu wciąż jest niewystarczający, a większość osób wspierających Powstanie nieznana. Wciąż wiele informacji pozsotaje do pozyskania w trakcie kwerend lub ze zbiorów prywatnych. Wsparcie finansowe projektu na pewno przyspieszy jego budowę, oraz dokonywanie kolejnych kwerend archiwalnych.

DODAJ INFORMACJE
Jeśli masz wiedzę, która może uzupełnić powyższe informacjie wykorzystaj
Formularz dodawania informacji

 

 


 

 

Baza Grafiki - Portrety


Lista zdjęć portretowych nadesłanych do Bazy Zdjęć Genealogii Polaków, związanych z nazwiskiem Brykczyński
(Wykaz skrótowy. Po więcej możliwości przejdź do Bazy Zdjęć)



Niestety, w bazie nie ma zdjęć związanych z nazwiskiem Brykczyński. Są to wyniki wyszukiwania automatycznego. Są one zależne są od opisów zdjęć w Archiwum Fotografii. Jest wiele zdjęć których opisy wymagają uzupełnienia, takie zdjęcia nie zostaną odnalezione przez wyszukiwarkę, ale możesz je znaleźć przeszukując bazę ręcznie wg albumów.

DODAWANIE ZDJĘĆ
1. Zaloguj/zarejestruj się w Archiwum Fotografii
2. Przejdź do odpowiedniego albumu
3. Kliknij "dodaj zdjęcia"
4. Opisz zdjęcia
Po dodaniu i opisaniu zdjęć pojawią się one tutaj automatycznie.
 

 

 

 

Baza Grafiki - Dokumenty


Lista zdjęć dokumentów nadesłanych do Bazy Zdjęć Genealogii Polaków, związanych z nazwiskiem Brykczyński
(Wykaz skrótowy. Po więcej możliwości przejdź do Bazy Zdjęć)



Niestety, w bazie nie ma zdjęć związanych z nazwiskiem Brykczyński. Są to wyniki wyszukiwania automatycznego. Są one zależne są od opisów zdjęć w Archiwum Fotografii. Jest wiele zdjęć których opisy wymagają uzupełnienia, takie zdjęcia nie zostaną odnalezione przez wyszukiwarkę, ale możesz je znaleźć przeszukując bazę ręcznie wg albumów.

DODAWANIE ZDJĘĆ
1. Zaloguj/zarejestruj się w Archiwum Fotografii
2. Przejdź do odpowiedniego albumu
3. Kliknij "dodaj zdjęcia"
4. Opisz zdjęcia
Po dodaniu i opisaniu zdjęć pojawią się one tutaj automatycznie.
 

 

 

 

Baza Grafiki - Mogiły


Lista zdjęć mogił i epitafiów nadesłanych do Bazy Zdjęć Genealogii Polaków, związanych z nazwiskiem Brykczyński
(Wykaz skrótowy. Po więcej możliwości przejdź do Bazy Zdjęć)


Mogiły i epitafia osób o nazwisku Brykczyński
(Wyszukiwanie skrótowe działa na frazie otwartej, czyli dla frazy "Gliński" wyszuka także "Węgliński")

    Brykczyński Stefan
    Miejsce: Kraków, cm. rakowicki ( ), kw. Ra
    (Album: Kraków - Rakowice)

     
    Powyższe zestawienie to wynik skrótowy wyszukiwania automatycznego.
    Aby wyszukać wszystkie zdjęcia związane z nazwiskiem Brykczyński klikinj w ten link
    Wyniki wyszukiwania zależne są od opisów zdjęć w bazie. Jest wiele zdjęć których opisy wymagają uzupełnienia, takie zdjęcia nie zostaną odnalezione przez wyszukiwarkę, ale możesz je znaleźć przeszukując bazę ręcznie wg albumów.

    DODAWANIE ZDJĘĆ
    1. Zaloguj/zarejestruj się w Archiwum Fotografii
    2. Przejdź do odpowiedniego albumu
    3. Kliknij "dodaj zdjęcia"
    4. Opisz zdjęcia
    Po dodaniu i opisaniu zdjęć pojawią się one tutaj automatycznie.
 

 


Genealogia Polaków: Źródła - Tożsamość - Rzeczypospolita
© OKIEM (zasady kopiowania i wykorzystywania materiałów)